Czy ozonowanie jest bezpieczne dla domu?

Coraz więcej osób ozonuje swoje domy i mieszkania. Ozonowanie samochodów stało się już wręcz standardem wśród kierowców, którzy jeżdżą bardzo dużo, zwłaszcza ze sporą ilością pasażerów, na przykład wśród taksówkarzy. Cały czas jeszcze podnoszą się jednak głosy, że takie działanie może być dla naszego mieszkania niebezpieczne i trzeba się liczyć z możliwością pojawienia się strat. Takie głosy są jednak wynikiem zupełnego nieporozumienia i chociaż nie można takich niepokojów bagatelizować całkowicie, nie mają one realnego oparcia w rzeczywistości.

Źródła niepokojów

Zazwyczaj źródłem głosów podnoszących sprawę zagrożenia dla domu jest fakt, iż ozon jest trucizną. Nie da się tego faktu ukryć. Ozon jest silnym wolnym rodnikiem, który jest w stanie skutecznie utleniać wiele substancji. Gdyby było inaczej, jego stosowanie nie miałoby najmniejszego sensu. Po to z niego korzystamy, by zniszczył on substancje biologiczne i doprowadził do dezynfekcji określonej przestrzeni, czyli najczęściej po prostu naszego domu we wszystkich jego zakamarkach. Człowiek w tym czasie musi przebywać poza obszarem wykonywania ozonowania, ponieważ wysokie stężenie ozonu faktycznie byłoby dla niego niebezpieczne. To samo dotyczy zwierząt. Ale reszta? Już nie za bardzo.

Atak na błony komórkowe

Żeby ozon realnie coś uszkodził, musi trafić do środowiska, gdzie dochodzi do reakcji chemicznych. Idealnym takim miejscem jest błona komórkowa bakterii, której zadaniem jest kontaktowanie się ze światem. Uszkodzona zostaje błona, ozon dostaje się do wnętrza bakterii i ją morduje. Podobnie dzieje się w przypadku grzybów, które co prawda mają ściany komórkowe, ale one też muszą umożliwiać kontakt ze światem. Martwe sprzęty w naszym domu nie mają tego problemu. Ozon nie wchodzi w reakcje z substancjami martwymi nie licząc lotnych oparów substancji organicznych. Nie zniszczy nam obrazów, nie zniszczy skórzanej sofy, chociaż może przyspieszać proces rdzewienia niektórych metali. Zrobi to jednak w stopniu zupełnie niezauważalnym. Jedyne zadanie dla nas to przykrycie czymś roślin doniczkowych, by nie ucierpiały z powodu nadmiaru ozonu. Nie trzeba ich nawet wynosić z domu.

Opracowano w oparciu o artykuły ze strony http://www.koronaozon.pl/.